Na Santiago Bernabéu 20 stycznia 2026 roku, Real Madryt podejmuje AS Monaco w meczu Ligi Mistrzów, który ma wyraźne znaczenie dla gospodarzy. Następca Carlo Ancelottiego, Álvaro Arbeloa, ustabilizował sytuację krajową po trudnym początku, ale europejska kwalifikacja do najlepszej ósemki wciąż nie jest matematycznie zapewniona. Ten kontekst nadaje temu meczowi dodatkową wagę, zwłaszcza biorąc pod uwagę tradycyjnie silne występy Realu Madryt u siebie.
Prognoza: Obie drużyny strzelą - Tak
Obie drużyny strzelą - Tak wyróżnia się jako logiczny kąt. Real Madryt powinien strzelić gola u siebie jak zwykle, ale ich stabilność defensywna wciąż jest w fazie rozwoju pod nowym trenerem. Monaco, mimo słabej formy krajowej, pokazało w Europie, że potrafi zdobywać bramki na wyjazdach, zwłaszcza przeciwko drużynom gotowym do ataku.
Real Madryt silny u siebie, wciąż się dostosowuje
Pod wodzą Arbeloa, Real Madryt wciąż poszukuje równowagi między kontrolą a wyrazem ataku. Zwycięstwo nad Levante przyniosło zachętę, ale nie zatarło znaków zapytania w defensywie, które pojawiły się w ostatnich tygodniach. Mecze domowe Madrytu mają tendencję do bycia proaktywnymi, z utrzymującym się naciskiem i dominacją terytorialną, co naturalnie zwiększa potencjał bramkowy po obu stronach, jeśli koncentracja spadnie.
Monaco w trudnej sytuacji krajowej, konkurencyjne w Europie
Obecna forma Monaco w Ligue 1 jest niepokojąca. Porażka 1-3 z Lorient przedłużyła serię czterech porażek i zepchnęła ich na dziewiąte miejsce w tabeli. W Lidze Mistrzów jednak ich profil był inny. Przegrali tylko raz w sześciu meczach, chociaż ta porażka była dotkliwą przegraną 1-4 na wyjeździe z Club Brugge. Ich inne występy na wyjazdach miały miejsce przeciwko bardziej skromnym rywalom, gdzie pokazali umiejętność utrzymania konkurencyjności i zdobywania bramek.























